dom-praca-dom(trasa okrężna w jedną stronę)
Piątek, 4 grudnia 2009 | dodano:04.12.2009
Km: | 50.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:04 | km/h: | 24.34 |
Pr. maks.: | 40.80 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: chłodno (ok.1 stopnia) i bez deszczu- najkrótszą drogą do pracy.
Powrót: trochę cieplej, bezdeszczowo, prawie bezwietrznie więc trasa jak najbardziej wydłużona i parę rundek po parku północnym w Sopocie.
Pogoda jak najbardziej OK do jazdy, choć ogólnie trochę chłodno.
Powrót: trochę cieplej, bezdeszczowo, prawie bezwietrznie więc trasa jak najbardziej wydłużona i parę rundek po parku północnym w Sopocie.
Pogoda jak najbardziej OK do jazdy, choć ogólnie trochę chłodno.
dom-praca-dom(serwisowo,zakupowo,chłodno)
Czwartek, 3 grudnia 2009 | dodano:03.12.2009
Km: | 15.40 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:43 | km/h: | 21.49 |
Pr. maks.: | 42.70 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: chłodno (około minus 1 stopnia), najkrótszą drogą do pracy, bo skończyły się tylne hamulce w rowerze.
Powrót: do serwisu po nowe klocki hamulcowe i nowe stery, bo stare już się do niczego nie nadają, potem do zegarmistrza odebrać zegarek z naprawy i do domu.
Zaraz muszę pójść zająć się rowerem.
Powrót: do serwisu po nowe klocki hamulcowe i nowe stery, bo stare już się do niczego nie nadają, potem do zegarmistrza odebrać zegarek z naprawy i do domu.
Zaraz muszę pójść zająć się rowerem.
dom-praca-dom(permanentny deszcz)
Środa, 2 grudnia 2009 | dodano:02.12.2009
Km: | 34.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:27 | km/h: | 23.66 |
Pr. maks.: | 36.10 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Niestety w obie strony permanentny deszcz: rano lało, po południu padało :-(
Rano: niestety ulewa, więc najkrótszą drogą do pracy, co i tak nie uchroniło mnie przed dojechaniem do pracy w postaci kompletnie przemoczonej. Powoli przyzwyczajam się do chlupania w butach :-)
Po południu: już nie ulewa ale ciągły deszcz do tego prosto w twarz. Ale co tam, twardym trzeba być nie miętkim :-) więc pełna trasa okrężna.
I znowu to chlupanie w butach :-)
Rano: niestety ulewa, więc najkrótszą drogą do pracy, co i tak nie uchroniło mnie przed dojechaniem do pracy w postaci kompletnie przemoczonej. Powoli przyzwyczajam się do chlupania w butach :-)
Po południu: już nie ulewa ale ciągły deszcz do tego prosto w twarz. Ale co tam, twardym trzeba być nie miętkim :-) więc pełna trasa okrężna.
I znowu to chlupanie w butach :-)
dom-praca-dom
Wtorek, 1 grudnia 2009 | dodano:01.12.2009
Km: | 49.70 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:06 | km/h: | 23.67 |
Pr. maks.: | 37.70 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: 3 stopnie, bezdeszczowo, słaby wiaterek, lekka mgła- ogólnie fajna pogoda na rower. Dlatego trasa okrężna plus dodatkowe 3 rundki po parku północnym.
Ręka dalej boli ale już trochę mniej. Ogólnie tendencja malejąca, więc OK.
Powrót: ciemno, deszcz, trochę mordewind, trochę dupewind-zależnie od kierunku jazdy. Trasa okrężna ale skrócona ze względu na pośpiech do domu. Po drodze natknąłem się na wypadek a co chwilę słychać było jakieś karetki, straż pożarną, były duże korki w mieście. Jakiś dziś zły dzień chyba: piesi chodzą jak nieprzytomni, widocznie kierowcy też tak jeżdżą, stąd pewnie te wypadki.
Ręka dalej boli ale już trochę mniej. Ogólnie tendencja malejąca, więc OK.
Powrót: ciemno, deszcz, trochę mordewind, trochę dupewind-zależnie od kierunku jazdy. Trasa okrężna ale skrócona ze względu na pośpiech do domu. Po drodze natknąłem się na wypadek a co chwilę słychać było jakieś karetki, straż pożarną, były duże korki w mieście. Jakiś dziś zły dzień chyba: piesi chodzą jak nieprzytomni, widocznie kierowcy też tak jeżdżą, stąd pewnie te wypadki.
dom-praca-dom:trzeba twardym być nie miętkim:-)
Poniedziałek, 30 listopada 2009 | dodano:30.11.2009
Km: | 36.60 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:34 | km/h: | 23.36 |
Pr. maks.: | 40.30 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Jak w tytule: ręka boli dość solidnie po piątkowej glebie ale trzeba być twardym.
Rano: chłodno, ok.2 stopni- najkrótszą drogą do pracy i powoli, żeby nie przeciążać bolącego nadgarstka i zobaczyć jak się sprawuje.
Po południu: pełna trasa okrężna pomimo bolącego nadgarstka. Najgorzej jest na dziurach jak podrzuca, wtedy jest źle. Podbić koła się niestety nie da, ale jakoś tam jechałem- tyle że powoli i ostrożnie.
Rano: chłodno, ok.2 stopni- najkrótszą drogą do pracy i powoli, żeby nie przeciążać bolącego nadgarstka i zobaczyć jak się sprawuje.
Po południu: pełna trasa okrężna pomimo bolącego nadgarstka. Najgorzej jest na dziurach jak podrzuca, wtedy jest źle. Podbić koła się niestety nie da, ale jakoś tam jechałem- tyle że powoli i ostrożnie.
dom-praca-dom(nadrabianie wczorajszego lenia+gleba)
Piątek, 27 listopada 2009 | dodano:27.11.2009
Km: | 63.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:38 | km/h: | 24.04 |
Pr. maks.: | 41.20 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: chłodno (3 stopnie) ale bezdeszczowo i niewielki wiatr, piękny wschód słońca.
Trasa więc pełna okrężna + dodatkowe kilka rundek po Parku Północnym w Sopocie.
Powrót: ciemno, w miarę ciepło, niewielki wiatr, momentami niewielki deszcz- pogoda ogólnie ok więc trasa pełna okrężna + dodatkowa rundka po Parku Północnym w Sopocie.
Przed dworcem w Gdańsku gleba przez jakiegoś kretyna który wlazł mi prosto pod koła na ścieżce rowerowej: poza drobnymi otarciami na łokciu i kolanie oraz stłuczonym nadgarstkiem OK. Rower prawie cały: odłamał się tylko badziewny odblask z przodu. Największe straty to rozdarte na kolanie spodnie, ale żona podjęła się je na szczęście zacerować.
Trasa więc pełna okrężna + dodatkowe kilka rundek po Parku Północnym w Sopocie.
Powrót: ciemno, w miarę ciepło, niewielki wiatr, momentami niewielki deszcz- pogoda ogólnie ok więc trasa pełna okrężna + dodatkowa rundka po Parku Północnym w Sopocie.
Przed dworcem w Gdańsku gleba przez jakiegoś kretyna który wlazł mi prosto pod koła na ścieżce rowerowej: poza drobnymi otarciami na łokciu i kolanie oraz stłuczonym nadgarstkiem OK. Rower prawie cały: odłamał się tylko badziewny odblask z przodu. Największe straty to rozdarte na kolanie spodnie, ale żona podjęła się je na szczęście zacerować.
dom-praca-dom(dziś dopadł mnie leń)
Czwartek, 26 listopada 2009 | dodano:26.11.2009
Km: | 36.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:29 | km/h: | 24.34 |
Pr. maks.: | 40.30 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano dopadł mnie leń: pomimo ładnej bezdeszczowej pogody i ciepła, dłuższą przejażdżkę poświęciłem dla spania. Niestety najkrótszą drogą do pracy.
Po pracy: Ciemno, bezdeszczowo, lekki wiaterek, trochę chłodniej niż w poprzednich dniach (ok.5,5 stopnia). Udało mi się pokręcić parę kilometrów- pełna trasa okrężna jeszcze nawet z małym naddatkiem.
Jednak dzień dzisiejszy pod hasłem lenia.
Po pracy: Ciemno, bezdeszczowo, lekki wiaterek, trochę chłodniej niż w poprzednich dniach (ok.5,5 stopnia). Udało mi się pokręcić parę kilometrów- pełna trasa okrężna jeszcze nawet z małym naddatkiem.
Jednak dzień dzisiejszy pod hasłem lenia.
dom-praca-dom(kapuśniaczek,trasa okrężna)
Środa, 25 listopada 2009 | dodano:25.11.2009
Km: | 52.70 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 24.14 |
Pr. maks.: | 40.80 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Ścieżki rowerowe z kostki w Sopocie są czasem OK. Wszyscy na nie narzekają a przecież jak pada deszcz to na ścieżkach asfaltowych stoi woda a na ścieżkach z kostki w Sopocie czy odpływa czy wsiąka przez szpary nie wiem, ale jest jej znacznie mniej albo wogóle.
Rano: ciepło (ok. 8 stopni) ale całą trasę padał drobny kapuśniaczek, który był na tyle skuteczny że przemoczył mnie dość solidnie. Pomimo to trasa okrężna-pełna.
Powrót: ciemno, ciepło, bezdeszczowo, wiatr symboliczny- super pogoda na rower.
Również pełna trasa okrężna.
Rano: ciepło (ok. 8 stopni) ale całą trasę padał drobny kapuśniaczek, który był na tyle skuteczny że przemoczył mnie dość solidnie. Pomimo to trasa okrężna-pełna.
Powrót: ciemno, ciepło, bezdeszczowo, wiatr symboliczny- super pogoda na rower.
Również pełna trasa okrężna.
dom-praca-dom(deszcz i mordewind)
Wtorek, 24 listopada 2009 | dodano:24.11.2009
Km: | 23.60 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:01 | km/h: | 23.21 |
Pr. maks.: | 37.20 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: ciepło ale niestety solidny deszcz i do tego silny mordewind. Momentami zawiewał tak, że mnie prawie zatrzymywał :-) Zmokłem tak, że nawet koszula w plecaku była mokra :-( Trasa najkrótsza możliwa- ze względu na deszcz.
Powrót: ciepło, ciemno, wiatr już mniejszy, bezdeszczowo. Niestety nie mogłem sobie pozwolić na dłuższą przejażdżkę, bo musiałem szybko wracać do domu.
W drodze powrotnej troszkę okrężnie- ale nie w pełni (przez Żabiankę nad morze, potem do Brzeźna, Hallera do Opery i do domu)
Powrót: ciepło, ciemno, wiatr już mniejszy, bezdeszczowo. Niestety nie mogłem sobie pozwolić na dłuższą przejażdżkę, bo musiałem szybko wracać do domu.
W drodze powrotnej troszkę okrężnie- ale nie w pełni (przez Żabiankę nad morze, potem do Brzeźna, Hallera do Opery i do domu)
dom-praca-dom(trasa okrężna w obie strony)
Poniedziałek, 23 listopada 2009 | dodano:23.11.2009
Km: | 55.30 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 24.04 |
Pr. maks.: | 40.30 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Pracuś Doskonały |
Rano: ciepło, lekkie zachmurzenie, bezdeszczowo, zatoka spokojna- przez dziury w chmurach widać było nawet wschód słońca. Super pogoda na rower. Trasa przez Brzeźno, wzdłuż zatoki do Sopotu-park północny, i przez Sopot Wyścigi do Oliwy.
Powrót: ciepło, wiatr trochę większy ale bez problemu, lekki deszczyk (jak ksiądz kropidłem), oczywiście ciemno- generalnie na rower super. Trasa to samo w drugą stronę.
Hahaha :-) a prognoza pogody w telewizji mówiła że dziś w Gdańsku będzie cały dzień lać HAHAHA :-) I weź tu człowieku zawierz prognozom pogody.
Powrót: ciepło, wiatr trochę większy ale bez problemu, lekki deszczyk (jak ksiądz kropidłem), oczywiście ciemno- generalnie na rower super. Trasa to samo w drugą stronę.
Hahaha :-) a prognoza pogody w telewizji mówiła że dziś w Gdańsku będzie cały dzień lać HAHAHA :-) I weź tu człowieku zawierz prognozom pogody.