Marchosblog rowerowy

informacje

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marchos.bikestats.pl free counters

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2017

Dystans całkowity:636.31 km (w terenie 198.00 km; 31.12%)
Czas w ruchu:31:18
Średnia prędkość:20.33 km/h
Maksymalna prędkość:49.15 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:53.03 km i 2h 36m
Więcej statystyk

dpd- "troszkę wiało" :-)

Środa, 31 maja 2017 | dodano:01.06.2017Kategoria do pracy
Km:50.29Km teren:15.00 Czas:02:28km/h:20.39
Pr. maks.:40.21Temperatura:14.6 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Dziś "troszkę" wiało :-), szczególnie w drodze powrotnej. Momentami miałem wrażenie że wiatr nie tylko próbuje mnie zepchnąć z drogi ale wręcz zerwać mi kask z głowy :-) Porywy w drodze powrotnej dochodziły do ponad 100 km/h.

Rano: temp. 14,6 stopnia. Początkowo jechałem w kurtce bo było mi za chłodno, ale w Osowej kurtkę schowałem do plecaka.
Szkoda że to nie rano był taki mocny wiatr, bo akurat wiał mi w plecy i bardzo dobrze się jechało. Trasa standardowa z niewielkim skrótem, bo za bardzo zabałaganiłem w domu i musiałem nadrabiać.

Powrót: temp. ok. 18-19 stopni ale wiatr skutecznie obniżał temperaturę odczuwalną. Trasa standardowa. Jak już wspomniałem wiatr solidnie zawiewał, momentami dość przeszkadzając w jeździe.

dpd (zdążyć przed deszczem)

Wtorek, 30 maja 2017 | dodano:30.05.2017Kategoria do pracy
Km:50.24Km teren:15.00 Czas:02:19km/h:21.69
Pr. maks.:39.14Temperatura:14.7 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Prognozy zapowiadały dziś po południu solidne opady deszczu, więc i rano i w drodze powrotnej skróciłem trochę przejazd, żeby:
1. Rano być w pracy jak najwcześniej, żeby wcześniej wyjechać po pracy.
2. Wrócić do domu jak najszybciej, żeby zdążyć przed opadami.
Okazało się to wszystko niepotrzebne, bo opady które rzeczywiście przyszły tuż po moim powrocie do domu okazały się raczej symboliczne. Nie wiem, może w nocy będą jakieś większe, ale na razie to prawie jak ksiądz kropidłem pokropiło.

Rano: temp. poniżej 15 stopni, wyjechałem "na krótko", ale zaraza zakładałem cienki ortalion bo było mi za zimno. Trasa jak już wspomniałem lekko skrócona.
Powrót: temp. ok. 23 stopni ale zawiewał wiatr dość solidnie, więc jechało się przyjemnie. Trasa znowu troszkę skrócona. 

dpd (po wstępnym remoncie Authora)

Poniedziałek, 29 maja 2017 | dodano:29.05.2017Kategoria do pracy
Km:51.85Km teren:15.00 Czas:02:24km/h:21.60
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
W niedzielę wymieniłem w rowerze część komponentów, bo w piątek już nie mogłem podjechać pod górkę tak mi napęd przeskakiwał.
Wymieniłem m.in.: przednie koło (stare miało przebieg 40 kkm i felga była już tak wytarta od hamulców, że lada moment by pękła), napęd (łańcuch i wolnobieg- niestety na łańcuchu KMC Z51 napęd przejechał tylko 5 kkm- słaby ten łańcuch- obecnie założyłem KMC Z82), blat i środkową tarczę mechanizmu korbowego na piłowane (poprzednia środkowa tarcza-już piłowana-wytrzymała 12 kkm). Miałem w planie wymienić jeszcze przednią przerzutkę (ma 40 kkm i jest tak wyrobiona że lata na wszystkie strony- żeby przerzucić przesuwam RevoShift a potem cofam o 3 ząbki, żeby ustabilizować ją w odpowiednim miejscu), niestety nowozakupiony Altus okazał się niepasujący (jest na grubszą rurę ramy)- będę dopiero musiał pokombinować z jakimiś dokładkami. Suport ma wprawdzie 9 kkm i już dogorywa, ale dam mu jeszcze chwilę :-)

Rano: temp. ok. 15,5 stopnia jazda na krótko, standardową trasą do pracy. Jak wyjeżdżałem to świeciło piękne słoneczko, a po przyjeździe do pracy zachmurzyło się i tak było już cały dzień.
Powrót: temp. bez znaczących różnic do porannej, trasa standardowa, momentami pokapywały jakieś pojedyncze kropelki deszczu. 

dpd + Dzień Matki

Piątek, 26 maja 2017 | dodano:27.05.2017Kategoria do pracy
Km:58.18Km teren:20.00 Czas:03:02km/h:19.18
Pr. maks.:39.14Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Rano: standardowo do pracy.
Powrót: z pracy na cmentarz, zapalić światełko pamięci i położyć kwiatka z okazji Dnia Matki.
Z cmentarza do domu przez Matemblewo, Matarnię, koło lotniska do Meteorytowej i dalej do domu przez Barniewice.
Zmęczenie organizmu po całym tygodniu jeżdżenia dawało o sobie znać- turlałem się, aby się turlać.

dpd

Czwartek, 25 maja 2017 | dodano:25.05.2017Kategoria do pracy
Km:52.00Km teren:15.00 Czas:02:38km/h:19.75
Pr. maks.:39.85Temperatura:8.5 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Dziś odczuwałem już zmęczenie (4-ty dzień z rzędu rowerem do pracy), w związku z tym jechałem dziś typowo rekreacyjnie.

Rano: temp. ok. 8,5 stopnia u mnie w Baninie a do tego mgła. Jechałem w długich nogawkach i cienkim ortalionie i wcale mi nie było za ciepło. Dopiero gdzieś w Oliwie skończyły się chmury i pokazało się słońce- momentalnie zaczęło mi się robić za ciepło.
Trasa do pracy standardowa.

Powrót: temp. ok. 15-18 stopni, trasa standardowa- nie chciało mi się nigdzie dodatkowo jeździć. Bajora w lesie po wczorajszej ulewie już podeschły/wsiąkły w większości, ale droga po której płynął wczoraj potok mocno zniszczona.
Mój rower już ma tak dorżnięte wszystkie elementy napędu, że w Barniewicach nie mogłem podjechać pod górkę, tak przeskakiwało.
Koniecznie trzeba w weekend znaleźć czas i chęci na remont.

dpd (po oberwaniu chmury)

Środa, 24 maja 2017 | dodano:24.05.2017Kategoria do pracy
Km:52.85Km teren:15.00 Czas:02:33km/h:20.73
Pr. maks.:42.94Temperatura:14.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Rano: temp. ok. 14 stopni, trasa standardowa. Początkowo jechałem w cienkiej kurtce, ale szybko schowałem ją do plecaka.

Powrót: nad morzem temp. ok. 15-16 stopni, trasa standardowa. W ciągu dnia w Gdańsku nie spadła ani kropla deszczu, ale od Osowej do Banina to niezłe oberwanie chmury musiało być: jak wjeżdżałem do Osowej, to było całkiem sucho. Jak wyjeżdżałem z Osowej w stronę Barniewic pojawiły się niewielkie kałuże, ale najciekawsze było dopiero przede mną. W lesie między Barniewicami a Baninem patrzę i nie wierzę: rano była jeszcze droga a teraz płynie rwący potok!!! WTF? Opady musiały być tak intensywne, że z lasu spływała woda rwącym potokiem po drodze. Jakoś przedostałem się przez ten potok a dalej w lesie takie bajora na drodze, że nie dało się ich ominąć, trzeba było przez nie przejeżdżać- w którymś momencie prawie buty mi się zanurzyły w jednym z bajorek. Opady musiały być naprawdę grube, bo jeszcze nie widziałem tam takich jezior na drogach.

dpd

Wtorek, 23 maja 2017 | dodano:23.05.2017Kategoria do pracy
Km:59.77Km teren:15.00 Czas:02:44km/h:21.87
Pr. maks.:38.80Temperatura:9.5 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Rano: temp. ok. 9,5 stopnia, ubrałem się tak jak wczoraj w cienki ortalion i nogawki do krótkich spodenek. Jechało się dobrze, ale w przeciwieństwie do wczorajszego dnia, już w Osowej zrobiło mi się za ciepło i rozpinałem kurtkę. Trasa standardowa.

Powrót: temp. tak jak wczoraj ok. 17-18 stopni, początkowo chłodno ale jak się rozgrzałem to było już optymalnie. Z pracy rundka do końca parku w Brzeźnie a potem standardowy powrót do domu.

Dobrze mi się dziś jechało a i średnia wyszła niezła jak na moje możliwości.

dpd

Poniedziałek, 22 maja 2017 | dodano:22.05.2017Kategoria do pracy
Km:58.51Km teren:15.00 Czas:02:47km/h:21.02
Pr. maks.:38.46Temperatura:10.7 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Rano: temp. ok. 10,5 stopnia, jechałem w cienkim ortalionie i w nogawkach- było optymalnie. Trasa standardowa.

Powrót: temp. ok. 17-18 stopni, jechałem na krótko- było optymalnie, kiedy się rozgrzałem. Trasa prawie standardowa, z rundką do końca parku w Brzeźnie. 

Dobrze się dziś jechało- pogoda sprzyjała.

dpd

Piątek, 19 maja 2017 | dodano:22.05.2017Kategoria do pracy
Km:45.04Km teren:15.00 Czas:02:14km/h:20.17
Pr. maks.:42.53Temperatura:15.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
W piątek w obie strony skróconą trasą: rano żeby jak najszybciej być w pracy a po południu, żeby jak najszybciej wrócić.
Pogoda piękna: rano ok. 15 stopni, ubiór na krótko i było optymalnie. Powrót ok. 25 stopni, jak dla mnie już za ciepło.
W lesie jest straszliwie sucho, przejeżdżające samochody podnoszą takie tumany kurzu, że prawie nie ma czym oddychać.

dpd (gorąco)

Czwartek, 18 maja 2017 | dodano:18.05.2017Kategoria do pracy
Km:58.76Km teren:13.00 Czas:02:45km/h:21.37
Pr. maks.:49.15Temperatura:15.0 HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Pracuś Doskonały
Dziś już praktycznie letni dzień. Przez cały dzień zero chmurki na niebie, non stop słońce i gorąco. A pomyśleć, że tydzień temu padał śnieg i to na tyle solidnie że prawie do południa wszystko było przykryte białą kołderką.

Rano temp. ok. 15 stopni, ubrałem się na krótko. Zaraz po wyjeździe było mi trochę chłodno, ale szybko się rozgrzałem i jechało się optymalnie. Trasa do pracy standardowa.

Powrót: temp. ok. 23-25 stopni (jak dla mnie to już za ciepło), ale na szczęście wiał dość solidny wietrzyk który przyjemnie schładzał, jechało się więc całkiem przyjemnie. Po pracy rundka do końca parku w Brzeźnie a potem prawie standardowo do domu.
Prawie standardowo, ponieważ musiałem się wycofać z Barniewickiej w Osowej gdyż drogę zablokował stojący pociąg towarowy wracający z wagonami z przesypowni cementu. A zablokował ją ponieważ jakiś "inteligent" postawił swój samochód przy torach w taki sposób, że wystawał na tory i pociąg nie mógł przejechać. Wycofałem się więc z Barniewickiej i pojechałem przez Nowy Świat i potem przez las (z pominięciem Barniewic).

kategorie bloga

Moje rowery

szukaj

archiwum